Naturalny detoks, czyli samoregenercja organizmu!

Samoregeneracja organizmu

Bóle głowy zmęczenie, bóle brzucha, problemy z układem trawiennym, rozdrażnienie, alergie, nadwaga, depresja i wiele innych. Te dolegliwości stały się tak powrzechne, że traktujemy, je jako normalną część naszego życia. Przestaliśmy poniekąd z tym walczyć i przyzwyczailiśmy się do tego, że ciągle nam coś doskwiera. Niesłusznie ! Złe samopoczucie to nie jest naturlany stan organizmu. Powinniśmy być pełni energi i żyć w zdrowiu. Jednak otaczająe środowisko i nasz tryb życia temu nie sprzyja. Toksyny zawarte w żywności, powietrzu i wodzie mają ogromny wpływ na stan naszego zdrowia  i samopoczucie. Czy da się z tym walczyć? Powiecie pewnie, że to walka z wiatrakami. Trochę racji macie, ale niekoniecznie nie da się jej wygrać.

Nasz organizm to niezwykły mechnizm, który ma niesamowite zdolności smoregeneracji. Wystarczy dać mu tylko do tego szansę. Zdarzło Wam się kiedyś skaleczyć? Pamietacie, jak szybko potrafi zagoić się rana ? A przecież zazwyczaj nic z tym nie robimy, to nasze ciało mobilizuje się do „samonaprawy”.

Organizm sam wie czego potrzebuje najbardziej, nasze złe samopoczucie wynika zazwyczaj z tego, że dostarczamy mu niezbyt dobrego „paliwa”.  Codziennie zatruwamy się nie mając o tym bladego pojęcia? Toksyny w dzisiejszych czasach ukryte są niemal wszędzie, dlatego czasem powinniśmy zafundować sobie pozbycie się ich z organizmu. Jak? Za pomoca naturalnego detoksu? Metod oczyszczająych jest wiele: głodówki, terapie tlenowe, detoksykacje za pomoca ćwiczeń, terapie cieplne, oczyszczanie organów, detoksykacja ziołami itd. Zanim wybierze się odpowiednią dla siebie należy wiedzieć, jak zabrać się do tego, tak aby nie zaszkodzić.

Zacznijmy od głodówki, której jest tyle samo zwoleników, co przeciwników. Powiecie jedzenie to przecież podstawa, skąd brać energię? Pomyślcie wtedy o ludzich, którzy zostają na kilka lub kilkadzisiąt dni odcięci od pożywienienia? Przyeżywają i jeśli mieli do dyspozycji chociaż wodę zazwyczaj są w dobrej formie. Dlaczego? Ponieważ jedzenie wbrew pozorom nie jest najważniejsze. To woda jest budulcem naszego ciała i tak na prawdę to ona podtrzymuje wszystkie nasze funkcje życiowe. Pożywienie zmusza organizm do ciągłej pracy – trawienia, dostarczając mu zazwyczaj przy tym wiecej szkodliwych niż pożytecznych substancji. Dlaczego właśnie zewsząd słyszycie, że należy pić minimum 1,5 litra wody dziennie. Posty (oczywicie w granicach rozsądku 1 do 3 dni ) nie są takie złe i działają pozytywnie na organizm, oczyszczając go z toksyn. Dlaczego w trakcie choroby nie mamy apetutu? Bo organizm skupia się na oczyszczeniu wszystkiego, co dla niego szkodliwe poświęcając na to całą energię. Podświadomie nasz organizm nie chce przyjmować nowej dawki pożywienie która zmusi go do dodatkowej pracy – trawienia i wydalania. Nie wolno jednak mylić postu z głodówką, post ma pomóc nam usunąć z organizmu toksyny w konrolowany sposób. Nie mogą stosować go absolutnie osoby przewlekle chore, kobiety w ciąży, czy matki kariące piersią. Jest to forma terapi oczyszczającej dla każdego, ale w granicach rozsądku.  Poza tym post nie musi wiązać się całkowitym odstawieniem jedzenia, czasem wystarczy jego ogranieczenie lub zamiana na zdrowsze odpowiedniki pewnych składników, aby poczuć się lepiej. Jesli poważnie pomyślicie o takiej formie odtrucia organizmu, skonsultujcie swoją decyzję ze specjalistą (dietetykiem czy chociażby internistą), który na pewno doradzi, która forma będzie dla Was najlepsza.

Śledźcie bloga a za jakiś czas pozancie kolejne ciekawe sposoby na uwolnienie swojego ciała z toksyn, a tym samym poprawę Waszego sampoczucia. To da się  zrobic i wcale nie jest to trudne!

 

Polecam także ...