Pokaż kotku co masz w środku, czyli trochę wiedzy na temat przepony

kobieta trzymająca się za brzuch

Pokaż kotku co masz w środku, czyli trochę wiedzy na temat przepony. Bardzo częstym problemem w diagnostyce jest właściwe przypisanie objawów do struktury generującej ból – Jeśli to struktura ale od niej zaczniemy, ponieważ opisanie tego będzie najprostsze.

Nasz organizm składa się z bardzo wielu układów z których każdy ma pełne prawo powodować swoją paletę atrakcji w postaci rozmaitych dolegliwości. Jednym z częściej napinających się tworów są przepony. Mamy ich kilka – przynajmniej o tylu wie nasza nauka. 

Jako przepony możemy ująć wszystkie tkanki stanowiące poprzeczne części naszego organizmu stabilizujące je bądź ograniczające jedną przestrzeń względem innej. W skład przepon mi znanych wchodzą:

  • rozcięgna podeszwowe stóp,
  • mięśnie podkolanowe,
  • przepona moczowo-płciowa,
  • przepona oddechowa – ta najbardziej znana i przez co dla niektórych jedyna,
  • górny otwór klatki piersiowej,
  • kość gnykowa,
  • otwór wielki kości potylicznej,
  • przepona siodła tureckiego – rozpięta ponad przysadką mózgową,
  • rozcięgno mięśnia dwugłowego ramienia,
  • oraz rozcięgno dłoniowe – sporo tego jak na jednego człowieka, a na pewno sporo jak na to gdzie i jak do tej pory postrzegaliśmy przeponę. 

Dziś chciałbym opisać nieco, wręcz w telegraficznym skrócie przeponę moczowo-płciową, ponieważ bóle lędźwi są czymś co gnębi ludzkość chyba najczęściej, a ona prawie zawsze dodaje do tego bólu swoje trzy grosze.

Przepona moczowo-płciowa stanowi dolną ścianę jamy brzusznej która oddziela ją od świata zewnętrznego. Stanowi podparcie dla narządów wewnętrznych oraz miejsce przejścia dla odbytnicy, pochwy i cewki moczowej – u mężczyzn przepona moczowo-płciowa też występuje z tym że nie ma przejścia na pochwę. 

Objawy bólowe oraz dysfunkcje jakie może powodować napięta przepona moczowo-płciowa:

  • bóle lędźwi i sztywność
  • Obrzęki kończyn dolnych
  • Uczucie zimnych stóp
  • Bolesne miesiączki
  • Problemy układu moczowego np. zapalenia pęcherza moczowego, problemy z oddawaniem moczu
  • Bóle menstruacyjne – ciekawe ilu mężczyzn sprawdza teraz co to takiego
  • Problemy z zaparciami 

I pewnie wiele, wiele innych ponieważ napięta przepona stanowi ograniczenie swobodnego przepływu dla naczyń krwionośnych, co może spowodować kaskadę objawów w zupełnie innym miejscu na ciele. 

Skąd się jednak biorą napięcia przepony moczowo-płciowej? Zawsze powtarzam swoim Pacjentom że najczęściej od życia ponieważ każdy dzień ma pełne prawo wnieść jakąś patologie – jak mawiał jeden z moich nauczycieli. Najczęściej jedna przepona napina się od :

  • długotrwałego siedzenia 
  • Problemów dyskowych
  • Stanów zapalnych układu moczowego lub rozrodczego
  • Upadków i urazów
  • Wad postawy
  • Operacji odcinka lędźwiowego lub jamy brzusznej
  • Problemy układu pokarmowego
  • Problemy psycho-somatyczne

Co więc jeśli podejrzewamy napięcie przepony moczowo-płciowej? Nic wielkiego wystarczy udać się do pobliskiego osteopaty po rozwiązanie opisanego w dużym skrócie problemu i cieszyć się życiem tak jak powinno to wyglądać. 

Terapia tej przepony jest dość delikatna w myśl zasady żeby pracować głębiej pracujemy delikatniej. Pacjent leży na plecach a terapeuta układa jedną rękę pod kością krzyżową, a drugą na podbrzuszu tak aby przepona znajdowała się pomiędzy nimi – ogólna zasada pracy z przeponami w moim gabinecie. W swojej praktyce w trakcie terapii wykorzystuje mądrość ciała ludzkiego czyli to organizm Pacjenta generuje ruch za którym jedynie podążam pracując w coraz to nowym kierunku, aż do ,,rozplątania” czy ,, uwolnienia” napięcia w trakcie takiej pracy Pacjent może czuć:

  • ciepło 
  • rozluźnianie
  • Wydłużanie 
  • Rozmiękanie
  • Delikatny puls
  • Uwolnienie napięcia emocjonalnego

Bardzo dziękuję za spędzenie ze mną tej krótkiej chwili na czytaniu tego skromnego artykułu. Jest on wynikiem szkoleń połączonych z pracą kliniczną a nie teorią opartą na artykułach prezentujących suchą teorie z laboratorium badawczego. W prawdziwym świecie jest jednak nieco inaczej. Dlatego zachęcam do korzystania z doświadczania i doświadczenia a nie z zapisków statystyczno-teoretycznych.

Polecam także ...